Michał BajerStrefa działań wojennychreżyseria i opracowanie muzyczne Natalia Korczakowskascenografia Magdalena Maciejewskakostiumy Anna Metreżyseria świateł Jacqueline Sobiszewskiobsada Maria Maj, Agnieszka Podsiadlik, Rafał MaćkowiakZachwyciła mnie Strefa działań wojennych Natalii Korczakowskiej, wystawiana na małej scenie TR Warszawa. Autorem tekstu jest Michał Bajer, ale reżyserka dokonała różnych adaptacyjnych przemieszczeń i skrótów w myśl naczelnej dla całości zasady rytmu scenicznego, podbitego rytmem muzycznym. Rzadki przypadek – kameralny, muzyczny, współczesny dramat społeczny! Wyszło wspaniale. (...)Na scenie przez cały czas są trzy osoby, polska rodzina trwa w sytuacji oblężenia domowego. Matka, córka, mąż córki. Narracja jest alinearna, ale prowadzona logicznie i jasno. Ojciec nieobecny. Abdykował? Uciekł? Umarł? Nie wiadomo, ale niewątpliwie jest to świat po śmierci Boga, zdradzony przez ojca. Groteskowe archetypy polskie – mocarna mama, córka infantylno-autoagresywna, połączona z mamą pępowiną psychicznej (i bytowej) symbiozy, wreszcie – mężczyzna-chłopiec, mieszanina nieudacznictwa, zależności, subdepresji i snów o potędze. Scena, w której Maćkowiak w rycerskiej zbroi przed telewizorem popija piwo, usłużnie podane mu przez mamcię, od czasu do czasu wydając z siebie ryki smoka wawelskiego (bo ma pragnienie), to przezabawny, lapidarny obrazek kondycji kolejnych generacji polskich mężczyzn.Ogródek, garaż, podjazd to przestrzeń niewidzialna (cały czas siedzimy w środku), ale kreująca coś w rodzaju drobnomieszczańskiego horroru epoki neoliberalnej. Oto mamcię dopadł urząd skarbowy! Firma – żywicielka, tożsama z ciałem matczynym, firma rodzinna, poza którą nie wytykamy nosa na świat, zawala się, a upadek mamci obserwują sąsiedzi i odnotowuje brukowa prasa. Trauma tego upadku, poczucie zagrożenia i wstyd tworzą źródło symptomów, które służą za język komunikacji. Ciągła, codzienna ucieczka od rzeczywistości, uprawiana w gestach, tikach, czkawkach, powtórzeniach, daje się rozpoznać jako znajomy komunikacyjny kod polskich domów. Fenomenalnie udało się Korczakowskiej zuniwersalizować ten stan post-traumatyczny – zgodnie z logiką nieświadomości, istnienie traumy trwa poprzez symptomy, bez względu na to, czy trauma miała miejsce realnie, czy jedynie w wyobrażeniu, wyprodukowana przez lęk. Dlatego zamiast linearnej ciągłości i wynikania mamy rytm powtórzeń i pląsów, zbliżanie się i oddalanie, odsłanianie i ucieczki. Aura braku poczucia bezpieczeństwa nie daje się skonkretyzować i nazwać, choć spektakl trzyma w napięciu dzięki gotycko-kryminalnej zagadce (Co mama zrobiła? Czy mama zrobiła przekręty?).Strefa działań wojennych Korczakowskiej ma coś i z Becketta, i z Mrożka, i z Monty Pythona. Posępność bytowania rodziny polskiej rozsadza fantastyczny ładunek humoru. Na tym styku powstaje realizm, którego ciągle poszukujemy w teatrze i literaturze.Kazimiera Szczuka, Didaskaliapremiera 28 maja 2006sala prób STOLARNIAspektakl trwa 1 godz. 15 min (bez przerwy)bilety 30 zł, 15 złspektakle: 4-6 stycznia, g. 19rezerwacja biletów:kasa biletowa: 022 480 80 08Biuro Obsługi Widzów: bow@trwarszawa.pl (pon.-pt. godz. 9-16)sprzedaż biletów przez internet: www.ticketonline.pl